STRONA GŁÓWNA


BLOG

teraz napisze wam o tym czego moze mi tylko pozazdroscic :D


moje wakacje... mhm... zajebista sprawa... zaraz po zakonczeniu roku wybrałam sie z moja ukochana przyjaciolka i fajnym kolega na łodeczki, juz w autokarze zauwazyłam, ze jedzie taki zajebisty sternik, z ktorym juz bylam na lodeczkach i zajebiscie sie bawiłam, a temat rozmow przez pierwsze 4 dni byl tylko jeden (wtajemniczeni wiedza :P, a reszta moze moze znalezc to w zapiskach z zesżłego roku :D) jak nie trudno sie domyslic, Bju był moim sternikiem, sam ten fakt mowił, ze juz bedzie zajebiscie. nasza trojka bawiła sie zajebiscie, aczkolwiek oczywiscie byly gorsze momenty, ale coz by to byl za oboz bez zadnej klotni? jest wiele fajnych akcji, ktore sie wydarzyły, ale jestem za bardzo leniwa by je tu opisywac :P wiadomosci na miejscu :D.l w kazdym razie patent zdałam, mam okropne zdjecie, bo poszłysmy z Eliza do takiej budki co robi zdjecia w metrze centrum i jak nie trudno sie domyslic wyszły okropnie, a do tego Eliza ma fajny numer, szatanistka mała ;).
dalsza czesc wakacji.. mmmm.... ja cche tam wrocic!!! pewnie wiekszosc wie, ze to byl Cypr. (i tu zacznie sie dłuuugioe rozpisywanie) przylecielismy -> [pierwsze wrazenie: Cypr jest niesamowicie brudny i brzydki. ale w miare mojego pobytu zmiałam opinie o tej wyspie i w koncu skonczyło sie na bardzo pozytywnej :). pozniej okazało sie, ze na moj oboz przyleciało 5 osob ze mna włacznie. great. do hotelu dojechalismy gdzies kolo 2 w nocy i czekała nas miła niespodzianka, poprzednia grupa polska czeka aby nas przywitac, plus dla nich wszytskich. drugi plus to fakt, ze od razu zaprosili nas do swojego pokoju i zapytali sie czego sie napijemy :), a trzeci plus jest taki, ze trzech głupkow, oczywiscie w pozytywnym znaczeniu tego słowa :) (Dawid, Bartek, Paweł, ci ktorzy nas zaprosili) przyszło do naszego pokoju w togach zrobionych z przescieradeł, a my takie spoko :), pozniej zreszta biegali tak po całym osrodku, i ja sie dziwie, ze poniej mowia o Polakach rozne dziwne rzeczy :). rano tescik i poczatek nauki, nic sie nie nauczyłam, ale chociaz pogadałm sobie z ludzmi z innyh krajow. pozniej coraz wieksza integracja i codzienne imprezki w pokoju 201, chłopakow, przez co zazwyczaj spałam po 3-4 godziny dziennie, jezeli spałam :). 6 godzin to był to juz niewatpliwy luksus. a co najlepsze, ze normalnie funkcjonowałam na tych kilku godzinach snu i byłam pełna energii, kiedy inni mysleli tylko o spaniu, ma sie te zdolnosci :).w niedziele pojechalismy na cały dzien na plaze i zgadnijcie co sprytnego zrobiła Martusia. tak, opalała sie cały dzien, bez zadnego kremu (tak wiem, ze jestem szprytnym dzieckie :D) tak wiec miałam poparzenia słoneczne drugiego stopnia na plecach i nogach, o tyłku nie wspomne :). dodatkowo pojechalismy w miejsce, w ktorym według legendy urodziła sie Afrodyta (bede mogła zaszpanowac panu Niebudzie :P), całkiem malowniczy zakatek. według legendy jezeli opłynie sie kamien przy ktorym bogini wyszła z morza to sie młodnieje, ja oczywiscie wybrałam zły kamien, wiec roznicy nie widac :P. reszta mojego pobytu po opalaniu polega na tym, ze lezalam w samych gatkach z panthenolem na plecach przez kilka godzin :), zazwyczaj w pokoju 201 :) niestety zeszła mi cała ta skora, ale i tak wrociłam opalona, moze nie tak bardzo jak bym chciała, ale wreszcie nie jestem taka biała. kiedy wyjechało towarzystwo z 201 (sprzataczki sprzatały ich pokoj 6 godzin :)) nie było wiecej juz takich fajnych ludzi, nastepni ktorzy przyjezdzali to mozna sie bylo tylko załamac :/, same pindzie beznadziejni kolesie, chociaz bylo kilka wyjatkiow, ale nie duzo, tak wiec zaczełysmy przenosic sie na dyskoteki. niekiedy, kiedy nie moglismy isc na miasto, spedzalismy czas w pokojac/na dachu/na basenie. jednej nocy z ta nowa grupa siedzielismy sobie do 5 na dachu, a pozniej przenieslismy sie na basen, tak do 7 :), a na 9 lekcje :), ale trzeba bylo sobie radzic :). za to nocne zycie w limassolu jest naprawde na zajebistym poziomie... do 1 w nocy byl otwarty Galatex, uliczka zamknieta dla ruchu samochodowego, gdzie bar znajdował sie przy barze, a muzyka była tak głosna, ze nijak nie mozna sie było porozumiec z osoba obok, pozniej otwierano dyskotweki i całe towarzystwo sie tam przenosiło. za to na Galatexie były zajebiscie pyszne koktaile, do teraz czuje ich smak, niestety tylko były drogie :/ jak cały Cypr. waluta Cypru to funt cypryjski, a 1 funt cypryjski to 7-8 złotego, cola kosztowała 1.5 funta, o alkoholu juz nie wspomne :/, ale co tam i tak zawsze bylo co pic :D. dziewczyny miały jeszcze o tyle zajebiscie, ze wszedzie wchodzily za free :), muzyka w klubach była zajebista, była tez taka piosenka, ktorej niestety nie znam tytułu, a nie ma jej w polsce i pewnie długo jeszcze nie ebdzie, ale sama piosenka była naprawde zajebista i zajebiscie sie do niej tanczyło :), poza tym cypryjczycy to zajebiscie towarzyscy ludzie, nie bylo ani jednej dyski, na ktorej nie zaczepi cie kolo tuzina tubylcow, raz juz dosłownie czułymy sie jak w klatce, az nasi polscy chłopcy musieli nas bronic, przez co prawie była zadyma, ale coz... tak bywa. w kazdym razie wiekszosc czasu spedzałam z takimi 3 dziewczynami i bawilysmy sie zajebiscie, poznałysmy szefa jednego klubu, wiec wiekszosc drinkow i tak mialysmy za darmo :D. niestyety byl tez jeden minus :/, mojej kolezance ukradli telefon i cyfrowke, a ja spałam w pokoju obok :/, jak sie mozna domyslic nie znalazły sie wiecej :(. no tak i jeszcze jedna nieprzyjemna sprawa. dzisiaj rozbił sie samolot cypryjkskich linii.. niezbyt przyjemnie, a ja leciałam podobnym, ktory sie rozbił, o ile nie tym samym... mozna powiedziec szczescie w nieszczesciu :/... a i jeszcze jeden minus... dlaczego w POlsce musi byc tak cholernie zimno?! ja tu teraz zamarzam!!! ja chce do ciepełka i do dni, w ktorych jest po 30 stopni!!! ale ogolny wyjazd na cypr to zajebista sprawa, zawsze bede go zajebiscie wspominac, teraz tylko musze wywołąc zdjecia :) (moze beda do wgladu :P), wiecej szczegolow jak mi sie cos przypomni, a na pewno o bardzo wielu rzezcach zapomniałam :) albo na miejscu u mnie :)

teraz chciałabym jezcze jakos ta koncowke przed ta szkola, ale nie mam jeszce pomyłow, cos sie wymysli :)

tak wiec przygarnijcie ta opcje, jaka byla moja notka i sie ogarnijcie :)
2005-08-14 20:14:15 skomentuj (4)